Wycieczka Kraków – Wieliczka

6 czerwca 2019r (czwartek)

Ten dzień rozpoczął się zbiórką o godz. 6:50 przed szkołą. O tej mniej więcej porze podjechał autobus, który miał nas zawieźć do Krakowa i Wieliczki. Pogoda od rana była wspaniała, humory też dopisywały. O godz. 7:15 ruszyliśmy w drogę, minęła ona szybko i niepostrzeżenie. Swoją podróż po Mieście Królów Polskich rozpoczęliśmy od zwiedzania ich siedziby, czyli zamku na Wawelu. Bardzo miła Pani przewodnik opowiadała o Wawelu ciekawe rzeczy o stylach architektonicznych, byliśmy w  krypcie Marii i Lecha Kaczyńskich oraz Józefa Piłsudskiego, zobaczyliśmy jak wygląda  dziedziniec zamku na Wisłę-królowej rzek polskich, Kraków i Kopiec Kościuszki. Z Wawelu zeszliśmy na Bulwar Wiślany, gdzie znajduje się pomnik wiernego psa Dżoka, z którym wiąże się ciekawa historia oraz jedyny w swoim rodzaju- Smok Wawelski, który zionął ogniem. Idąc Bulwarem Wiślanym nie sposób nie zauważyć odcisków na płytach dłoni znanych ludzi z Polski i zagranicy. Z Wawelu udaliśmy się uliczkami Starego Miasta na Rynek Krakowski-centrum Krakowa, gdzie mieścił się Kościół Mariacki i ołtarz Wita  Stwosza, który mieliśmy okazję podziwiać, Sukiennice, a na środku pomnik wieszcza Adama Mickiewicza. O 12:00 wysłuchaliśmy legendarnej wersji hejnału z Wieży Kościoła Mariackiego. Na Rynku spędziliśmy, więcej czasu, gdyż musieliśmy zakupić pamiątki. Następnie  podziwiając uliczki Starego Miasta, udaliśmy się na obiad, a po nim do Wieliczki. Ten punkt naszej wycieczki był równie ciekawy. Chodziliśmy 100m pod ziemią i słuchaliśmy historii św. Kingi i królowej Jadwigi, dzięki której powstała kopalnia. Podziwialiśmy solne ściany i komnaty. W Wieliczce spędziliśmy ok. 3 godz. i chyba nikt nie wyszedł stamtąd znudzony.  Droga do domu minęła w oka mgnieniu dzięki śpiewom i dobremu samopoczuciu i tylko szkoda, że minęła tak szybko, ale wszystko dobre co się kończy dobrze i … szybko.

Organizatorzy i uczestnicy

You may also like...